Yippie ki yay mother fucker
Bruce Willis as John McClane

w skrócie

Witajcie w 10-tym roku!

  • Kupiłem sobie kalendarz za jakieś 50 zł. Bo ma Godfathera na każdej stronie. Motto na końcówkę 2009 brzmiało “leave the gun, take the canoli”. Jak mogłem nie kupić?
  • Dalej nie przeczytałem To End A War. Ale ogólnie czytam więcej niż dwa-trzy lata temu, więc jest dobrze.
  • “Odkryłem” twittera i blipa. Kurwa mać.
  • A dzisiaj pokochałem Spotify dzięki dobrym ludziom z rootnode oraz z pomocą plugawego (dzięki!).
  • Przeniosłem się z shelfari na goodreads.com.
  • Więcej czytam, ale za to coraz mniej gram. Buuu…
  • Mam już serdecznie dość php.
  • Mam już serdecznie dość polibudy.
  • Odwidziała mi się motorolka droid. Mój target na dziś: n900 (tak właśnie, ten grubas). Tylko jeszcze nie wiem, kiedy konkretnie kupię, bo mi się pieniądze dupy nie trzymają. Na drugie dali mi Rozrzutność.
  • Ciągle obiecuję sobie, że się będę uczył.
  • I że będę więcej pisał. Że będę pisał w ogóle.
  • Dobrze, że chociaż wordpressa sobie naprawiłem po ostatniej nieudanej aktualizacji – dzięki temu powstaje dzisiejszy wpisik (tak na marginesie, to muszę tutaj posprzątać. kiedyś.)
  • Mój ukochany Śląsk Wrocław wciąż tkwi w degrengoladzie.
  • Więcej grzechów nie chce mi się pamiętać.

Google Reader

GoogleReader (jak i każdy inny agregator) to fajna rzecz, ale jak człowiek tak dodaje i dodaje do niego, a parę razy zapomni się i nie przejrzy całości to się robi gruba warstwa nieprzeczytanych. Dzisiaj skończyłem nadrabianie i chyba po raz pierwszy od dwóch-trzech miesięcy licznik wyświetla okrągłe zero. Alleluja.

Sępy po Polsku

Zaczyna się polskie sępienie… Porażka Realu, Iker Casillas puścił trzy gole.

precz z php4

Support GoPHP5.orgOficjalne wsparcie dla PHP4 zniknie z końcem roku. Kto jeszcze tego nie zrobił, powinien przestawić sie na PHP5.

Upgrade wordpressa…

Upgrade wordpressa do wersji 2.1.3 przebiegł pomyślnie :)