Jestem taki, jak mnie Pan Bóg stworzył. No - trochem świństwa od siebie dołożył.
Jan Izydor Sztaudynger

Archive for the 'praca' Category

I wtedy powiedział Pan…

Dear Google Apps admin,

In order to continue to improve our products and deliver more sophisticated features and performance, we are harnessing some of the latest improvements in web browser technology.  This includes faster JavaScript processing and new standards like HTML5.  As a result, over the course of 2010, we will be phasing out support for Microsoft Internet Explorer 6.0 as well as other older browsers that are not supported by their own manufacturers.

We plan to begin phasing out support of these older browsers on the Google Docs suite and the Google Sites editor on March 1, 2010.  After that point, certain functionality within these applications may have higher latency and may not work correctly in these older browsers. Later in 2010, we will start to phase out support for these browsers for Google Mail and Google Calendar.

Google Apps will continue to support Internet Explorer 7.0 and above, Firefox 3.0 and above, Google Chrome 4.0 and above, and Safari 3.0 and above.

Starting this week, users on these older browsers will see a message in Google Docs and the Google Sites editor explaining this change and asking them to upgrade their browser.  We will also alert you again closer to March 1 to remind you of this change.

In 2009, the Google Apps team delivered more than 100 improvements to enhance your product experience.  We are aiming to beat that in 2010 and continue to deliver the best and most innovative collaboration products for businesses.

Thank you for your continued support!

Sincerely,

The Google Apps team

Email preferences: You have received this mandatory email service announcement to update you about important changes to your Google Apps product or account.

Google Inc.
1600 Amphitheatre Parkway
Mountain View, CA 94043

I myśmy poszli i to czynili. Bo to było dobre.

Niech żyje Sesja!!

Nie wiem jak wy, ale ja kocham sesję. Mam nawet dla tego okresu specjalną nazwę – Wielkie Nadrabianie. To kilkanaście godzin mniej na uczelni (plus dojazdy!) oraz co najmniej kilka mniej na pisanie sprawka/laborki/seminarki, czy co tam trzeba akuratnie tworzyć.

Tymczasem można będzie dokończyć Mass Effect (akurat tuż przed premierą dwójki), kilka książek, zaprzyjaźnić się w końcu z Gitem, PyQt/PySide oraz Django. Że o nadrobieniu godzin w pracy nie wspomnę.

I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie te zakreślone na czerwono daty w kalendarzu…

PHP – nie ucz się tego, na miłość…

Siedząc na blipie zauważyłem, że wciąż bardzo wiele osób zaczyna swoją przygodę z programowaniem od języka PHP. Przerażające przy tym, jak wielu z nich (jeśli nie wszyscy) nie lubi dokumentacji; zadają masę pytań, których rozwiązanie można znaleźć po jednym rzucie oka na definicję funkcji. Podobnie z googlem – przerażająca ilość przyszłych “developerów” zamiast spytać wielkiego brata, truje dupę innym tym samym pytaniem, które wcześniej zadano miliony razy i 10 razy tyle padło odpowiedzi.

Jeśli już jednak, drogi czytelniku, postanowiłeś zacząć naukę PHP, oto garść rad ode mnie:

  1. Nie ucz się programowania w ogóle. Serio. Nie będzie z ciebie żaden programista, co najwyżej masę kwiatków światu po sobie zostawisz.
  2. Sięgnij po Pythona, albo Ruby’ego. Są łatwiejsze (serio!), przyjemniejsze (o wiele!), doskonalsze (o co nietrudno), a co najważniejsze łatwiej się w nich nauczyć dobrych praktyk i ominąć te złe.
  3. PHP ma chorą składnię, jest zacofany (nie ratują go nawet nowości w 5.3, którego jeszcze nikt nie używa), a swoją pobłażliwością zachęca początkujących do popełniania błędów. Znam odważnych, którzy uważają, że “warningi” to nic złego, wystarczy wyłączyć ich wyświetlanie. PHP jest też wolne. Straaasznie wolne.
  4. Jeśli wciąż nie zrezygnowałeś to przedstawię zalety: gigantyczna ilość materiałów w sieci oraz dostępność na serwerach, która też działa w drugą stronę, tj. “serwer uruchamia php, więc nauczę się php.” Tylko po co się cofać? Dzisiaj naprawdę można znaleźć dość tanie serwery obsługujące Pythona i/lub Ruby’ego.
  5. Wciąż chcesz się uczyć PHP? Zacznij więc z grubej rury – od Symfony. Przejdź adventa od deski do deski. Nauczysz się przy tym (jak szczęście dopomoże) jako-tako organizacji kodu, popełnisz tysiące błędów i napotkasz drugie tyle problemów, które i tak prędzej czy później byś spotkał. Jak ogarniesz tę lekcję i wciąż nie zmądrzejesz to naucz się Zend Frameworka. Zend wymusza od programisty by zrobił więcej i więcej wiedział.
  6. Za dwa lata, kiedy świat w końcu zrozumie, że może żyć bez PHP, Ty drogi użytkowniku powinieneś być już całkiem sprawnym programistą tego języka, modlącym się o więcej zmian w wersji 6.0.
  7. Czytaj mądrzejszych od siebie: Fabien Potencier, Burak, Akra, Matthew Weier, Jari Hartikainen.
  8. A najlepiej przemyśl jeszcze raz, czy programowanie w PHP to aby na pewno dobry pomysł.

I tak do zajebania

Żyjemy w czasach, kiedy ludzie nie mają czasu, więc sobie ułatwiają i tworzą skróty. Zamiast pamiętać adresy tysięcy stron tworzą zakładki składowane w chmurze i aktualizowane na naszych komputerach w domu, pracy, laptopie i telefonie 6286582 generacji (btw – mam chrapkę na motorolkę).

Zamiast śledzić tysiące portali niułsowych wymyślono rss-a, agregatory, zarówno jako aplikacje desktopowe, jak i webowe, na wypadek jakbyśmy korzystali z komputera w domu, pracy, laptopa i telefonu 847365834658 generacji.

Ponieważ nie mamy już czasu na pisanie blogów powstały mikroblogi. Ponieważ nie mamy czasu śledzić i pamiętać tysięcy mikroblogów powstały agregatory…

To wszystko sprawia, że mamy codzienną dawkę tysięcy rzeczy “nie-do-przeoczenia”, na które nie mamy czasu, bo i tak nie mamy czasu na inne ważne rzeczy (pracę, rodzinę, naukę, rozrywkę).

Szykuje mi się semestr zapierdolu od 7:30 do 20 codziennie, od poniedziałku do piątku.

W google readerze mam 462 nieprzeczytane artykuły.

Jest środa, 30. września, jutro początek nowego roku akademickiego.

Jebać PWr, PZPN, PZKOSZ i PLK.

Tak, to post o niczym.

Nie, nie ulżyło mi.

Na półce czeka wciąż nieprzeczytane The End A War oraz klasyka informatyki. I Fallout 3. I Mass Effect (a niedługo mafia 2, mass effect 2…).

Ble.

Komiczny bug

Step 1: odpalić firefoxa.

Step 2: odpalić np. try it editor.

Step 3: wrzucić taki kod:

<html>
<body>

<script type=”text/javascript”>

document.write(“00 = ” + parseInt(“00″)+ “<br />”);
document.write(“01 = ” + parseInt(“01″) + “<br />”);
document.write(“02 = ” + parseInt(“02″) + “<br />”);
document.write(“03 = ” + parseInt(“03″) + “<br />”);
document.write(“04 = ” + parseInt(“04″) + “<br />”);
document.write(“05 = ” + parseInt(“05″) + “<br />”);
document.write(“06 = ” + parseInt(“06″) + “<br />”);
document.write(“07 = ” + parseInt(“07″) + “<br />”);
document.write(“08 = ” + parseInt(“08″)+ “<br />”);
document.write(“09 = ” + parseInt(“09″)+ “<br />”);
document.write(“10 = ” + parseInt(“10″)+ “<br />”);
document.write(“8 = ” + parseInt(“8″)+ “<br />”);
document.write(“9 = ” + parseInt(“9″)+ “<br />”);

</script>

</body>
</html>

i przetestować.

Step 4: Nie parać się webdeveloperką.