yanoo.pl

mentally disabled

Archive for November, 2008

Żenujący świat

with one comment

Pracownik supermarketu Wal-Mart na przedmieściach Nowego Jorku został w momencie otwarcia drzwi zadeptany na śmierć przez klientów – informuje BBC.

Przed drzwiami Wal-Martu ustawił się tłum klientów, który nie bacząc na nic ruszył między półki, gdy tylko otwarto drzwi. Oprócz zabitego 34-latka, stratowanych zostało kilka innych osób, pracowników sklepu i klientów.

Znakomicie skomentował ten wypadek Bronikowski na swoim blogu, więc w zasadzie nie będę już po nim powtarzał tego samego.

Żenuje mnie jednak dodatkowo cytowany news wyborczej. Niezwykle oburzający incydent, historia z gatunku takich, co to wydaje się, że tylko w dowcipach z czarnym humorem może powstać, a wyborcza po tym krótkim akapicie opisującym wydarzenie pierdoli przez kolejne dwa o wspaniałych promocjach w Nowym Jorku oraz o wnioskach z pierwszego dnia świątecznej gorączki – ludzi tyle co rok temu, tylko taniej jest, więc przychody będą chyba mniejsze.

No ja pierdole kurwa mać1.

  1. tak, musiałem sobie ulżyć []

Written by yanoo

November 30th, 2008 at 3:08 pm

Posted in that's interesting

Tagged with

PDT 2.0 po cichutku na finiszu

without comments

Korzystam z Eclipse PDT 2.0 od wersji Milestone 1 i muszę przyznać, że już na tym poziomie całość prezentuje się znakomicie i bez większych usterek. Klepiący w php z ulgą powinni przyjąć nowości, ze szczególnym naciskiem na podpowiadanie kodu dla zmiennych dynamicznych (tylko trzeba pamiętać o dokumentowaniu kodu :) ) np.:

class Pierwsza
{}

class Druga
{
    /** @var Pierwsza */
    public $var;
}

Odwołanie się $druga->var-> wywoła okienko z podpowiedzią.

Mówię o tym wszystkim, bo właśnie po cichu wydano drugi Milestone. Zdaje się, że skupiono się przy niej już tylko na poprawieniu bugów – z M1 pracuję na co dzień i praktycznie nie mam problemów, więc z czystym sumieniem mogę zachęcić do ściągnięcia M2. Wszystkie ważniejsze rozszerzenia (aptana, subversive itd) działają z tą wersją bez problemu.

Written by yanoo

November 27th, 2008 at 1:02 am

Posted in polecam

Tagged with

(Nie)świeżo o Bondzie

without comments

yanoo: jestem świeżo po Bondzie

roolin: stare

No cóż. Bywa i tak, że czasem nawet będąc zagorzałym fanem, to się na film człowiek późno wybierze.

roolin: i daj jakąś opinie o Bondzie

Także tego…

  • Po Casino Royale moja mama stwierdziła, że strasznie poplątany. Po tym chyba rozboli ją głowa1.
  • Quantum of Solace jeszcze bardziej niż Casino Royale zrywa z wizerunkiem Bonda…
  • … na szczęście wciąż daje się w tym filmie wyczuć, że to jest Bond. I to jest w tym filmie najlepsze.
  • Nie było (znów) martini.
  • Nie było My name is Bond. James Bond.,
  • Nie było laski Bonda (znaczy – tak jakby była, ale nie w takim sensie, jak to zwykle bywało).
  • Był za to Bond sentymentalny, który się prawie rozkleił.
  • No i jest krótszy niż zawsze2 – zamiast 140 minut mamy niecałe dwie godziny. Chociaż ja osobiście tego nawet nie zauważyłem, bo film jest tak napakowany akcją i wydarzeniami, że miałem wrażenie, jakby ze 3 godziny trwał.

Ogólnie pozytywnie, na bank jeszcze kiedyś obejrzę na spokojnie w domowym zaciszu. Pozostaje czekać na kolejną część przygód agenta 007.

  1. chociaż roolin jest zdania, że fabuła jest prosta jak drut i tak samo opowiedziana []
  2. by roolin []

Written by yanoo

November 24th, 2008 at 11:57 pm

Posted in filmowo

Tagged with

Sezon na kaczki

with one comment

Znalezione na vulcanie – czytając niemal popłakałem się ze śmiechu, więc się podzielę :)

Płakać też się chce, kiedy humaniści rozpisują się o tym wydarzeniu, tworząc historie Sci Fi – z naciskiem na Fi – zastanawiając się kto strzelał, bo powinno być tak, że BOR w mgnieniu oka dostarcza im do identyfikacji martwych ciał każdego, kto w odległości 30 metrów od NASZEJ głowy Państwa otwiera ogień z broni automatycznej.

Płakać się chce kiedy ogląda się zdjęcia z Gruzji. Tego burdelu na kółkach – każde auto w inną stronę, totalna blokada.

Płakać się chce, gdy podejść do tego serio i technicznie.

Płakać się chce konstatując, że nasze Borowiki to tak bardziej pieczarki, a te wiadomo na gównie rosną.

Do tego żeby ochraniać głowę państwa trzeba mieć, poza umiejętnościami, jaja ze stali. Są one potrzebne właśnie w takiej sytuacji, gdy Prezydent przejawia kompletny brak instynktu samozachowawczego i chce gieroić urządzając sobie wycieczkę w środku nocy w teren “niezabezpieczony” a nawet “nierozpoznany”.

Jemu WOLNO, a ich podstawowym zadaniem jest zapobiec takim wycieczkom.

Jeśli się nie uda, to zrobić wszystko, aby Prezydent był pod WYŁĄCZNĄ OPIEKĄ BOR, który dział w odpowiednim dla sytuacji trybie.

Pieczarkowym zachowaniem jest pozwolenie aby NASZ Prezydent był pod opieką gruzińskich patałachów (nie biorę pod uwagę reżyserii więc oceniam zachowanie “saute”).

Pieczarkowym zachowaniem jest pozwolenie na wyjście z auta w zarośniętym wąwozie, w nocy, gdy kolumna wygląda jak konwój Coca Coli.

NIE DO POMYŚLENIA jest, aby Prezydent STAŁ po pierwszym wystrzale. Powinien leżeć i mieć kłopoty z oddychaniem z Borowikiem na plecach.

Nie do pomyślenia jest, aby ewakuacja Prezydenta trwała dłużej niż trwa zapakowanie go siłą do auta, wyeliminowanie każdego kto tą ewakuacje utrudnia i rozbicie wszystkich tamujących drogę aut.

Nie do pomyślenia jest, aby nie obyło się bez rannych reporterów, którzy błyskają fleszami – BOR powinien prać do wszystkiego co wydaje się podejrzane i przypomina w nocy wystrzał – w tym błysk lampy.

BO CHRONIĄ GŁOWĘ PAŃSTWA POLSKIEGO.

W domu, przy kominku, Prezydent powinien się dopiero zastanawiać co się stało!!!

Nie na uroczystościach, nie w GRUZJI. W POLSCE.

Do samolotu i do kraju.

Daje swój nabiał w zastaw, że średnio rozgarnięty fan Paintball, w tych okolicznościach jakie mieliśmy okazję widzieć, obdzieliłby farbą wszystkich Pieczarkowych Borowików, a “ogołoconemu z obstawy” Prezydentowi, sprejem na klacie, napisałby “Byłem tu, Tony H.”

Tak na marginesie – po mojemu ta cała szopka to prowokacja Gruzinów.

Written by yanoo

November 24th, 2008 at 3:54 pm

Posted in politycznie

Tagged with , ,

Wróżenie z fusów: 3 Wojna Światowa, nowa religia i takie tam

without comments

Czytając przepowiednie Babci Vangi zaintrygował mnie szczególnie, oprócz wpisu o Trzeciej Wojnie Światowej w 2010 roku1, ten o religii:

2167 – Powstaje nowy system religijny, który obejmie całą Ziemie.

Aż sobie obejrzałem Zeitgeist, Part 1, żeby przypomnieć sobie jak to z tymi wiekami było – i faktycznie, wiek ryby kończy się ok roku 2150, więc data dość podobna. Aż żałuję, że nie dożyję tych czasów, żeby się przekonać, ile w tym prawdy2.

Swoją drogą, jeśli ktoś nie widział jeszcze wspomnianego filmiku, to gorąco polecam. Szczególnie od ok 17 minuty. Dla tych, którzy nie znają zbyt dokładnie innych starożytnych religii3 będzie to prawdziwy opad szczeny i wytrzeszcz oczu podczas oglądania. Enjoy!

  1. kurwa! nie mogą poczekać aż rozegramy Euro w Polsce?! []
  2. zresztą i tak pewnie wyparuję podczas zbliżającej się wojny :P []
  3. 99,9% populacji? []

Written by yanoo

November 24th, 2008 at 12:03 am

Posted in that's interesting

Tagged with , , ,