Offline
Do niedawna niezależnie od tego, czy byłem w pracy, czy się uczyłem – zawsze będąc przy komputerze podłączonym do sieci byłem dostępny online via komunikator. Kilka dni temu zniecierpliwiony ciągłymi “atakami” rozmówców po prostu wyłączyłem Psi… nie uwierzycie jak wielką frajdę sprawiła mi możliwość skupienia się na dokumentacji, czy klepaniu kodu. Nie mówiąc o wzroście efektywności. Może to zabrzmi jak pierwsza oznaka pracoholizmu, ale jebać to – nie odpalam już Psi w pracy!
