yanoo.pl

mentally disabled

Archive for September, 2008

Tożsamość Bourne’a – film, a książka

without comments

Z adaptacjami i ekranizacjami to zwykle jest tak, że albo się siada przed ekranem (telewizora, monitora, kinowym, whatever) obejrzeć jak ktoś wyobraził sobie to co znamy z książki, albo odwrotnie – siadamy do książki, żeby sprawdzić czego nam w filmie nie pokazano ze szkodą dla sztuki w myśl zasady – książka zawsze lepsza od filmu. Trylogię o Jasonie Bourne znam właśnie z filmu i ciekawością, czego to nam nie pokazano (w znakomitym przecież dziele), sięgnąłem po bestseller Roberta Ludluma.

Jestem właśnie gdzieś tak w połowie Tożsamości Bourne’a i nie mogę się nadziwić, wyjść z szoku. Nie chcę za bardzo spoilerować dla osób, które tak jak ja dopiero chciałyby sięgnąć po książkę pod wpływem filmu, ale no nie da się inaczej :) Ale po kolei.

Po pierwsze – to zupełnie inna historia. Naprawdę. Owszem – jest Jason, jest Treadstone, jest wyłowienie z morza, jest Marie, jest bank w Zurychu, Paryż i tak dalej, ale wszystko pozostałe to zupełnie, ale to zupełnie inna historia.

Po drugie – każda postać w książce ma się nijak do filmowej. Nawet sam Jason wydaje się być kimś zupełnie innym. W filmie jest niemal maszyną, człowiekiem, który działa precyzyjnie i dynamicznie, jakby każdy ruch niczym szachista miał przewidziany na 100 lat wstecz. A książkowy Jason? To facet, który obrywa na każdym kroku kulkę, który sprawia wrażenie, jakby nie do końca się kontrolował. Jest dużo bardziej wylewny, otwarty i – o matko – nieostrożny.

Wielu miłośników filmowej trylogii jako jeden z największych plusów podaje – “to coś zupełnie innego niż Bondy. Historie bardziej na serio.” Książka taka nie jest. Wręcz przeciwnie – jest dokładnie taka jak Bondy. Brakuje tylko bondowskiego poczucia humoru i gadżetów. Takich miłośników Bourne’a książka Ludluma zawiedzie na całej linii.

A tak poza tym – to dobra powieść sensacyjna. Dobra i chyba nic ponadto. Film natomiast jest wg mnie genialny i chyba dobrze, że ktoś okazał się na tyle odważny, żeby zupełnie przerobić fabułę i postaci stworzone przez pisarza.

To ja wracam do czytania ;)

Written by yanoo

September 2nd, 2008 at 3:42 pm