yanoo.pl

mentally disabled

Archive for April, 2007

Jillian Greer [']

without comments

Jillian Greer

Żal i smutek. Na zawsze w naszej pamięci.

Written by yanoo

April 21st, 2007 at 10:35 am

Posted in sportowo

Let’s go

without comments

Ćwierćfinały za nami. Wyniki rywalizacji trafiłem idealnie, z przebiegiem było już różnie ;) Dużo się działo, było sporo dogrywek, kilka niespodzianek, ostatecznie – to już historia, czas na półfinały.

Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów w półfinale spotykają się cztery drużyny aspirujące o złoty medal. W mniejszym, bądź większym stopniu, ale wszystkie te drużyny mają siłę, by te aspiracje spełnić. Zapowiada się niezwykle ciekawie, wszystkich malkontentów nie przepadających za polską ligą zapraszam przed tv – początek dzisiaj, o godzinie 17 na Polsacie Sport.

Czas na szybkie typy, bo zbieram manatki i do Zgorzelca :)

PROKOM (1) – ANWIL (4)

Prokom osłabiony brakiem jakiegokolwiek (sic!) rozgrywającego… wróć! Przepraszam, jest Tomas Pacesas. 36-letni emeryt, który prawie cały tegoroczny sezon spędził na leczeniu, a obecnie stać go na 8-9 minut gry. Na jakim poziomie, to chyba on sam nie wie. Po tym jak połamał się Atkins, a z drużyny wyrzucono Justynkę w Prokomie jest wielki znak zapytania. Dalmau to bez wątpienia świetny zawodnik, ale również człowiek nieobliczalny. Potrafi trafiać raz za razem mimo najszczelniejszego krycia, świetnie rozrzucać piłkę, ale… potrafi nagle przeobrazić się w samoluba – samograjka kompletnie rozwalając grę drużyny. Poza tym Prokom obecnie ma na pozycjach obrońcy wielkie braki, które mogą przy długiej, męczącej serii mocno dać się we znaki. A jeśli jeszcze ktoś się połamie…

Anwil to przede wszystkim trójkąt Pluta – Jagodnik – Otis Hill. Każdy z nich nawet bez dnia konia może w pojedynkę zdemolować rywala. Problemem jednak jest forma zawodników, głównie tych drugiego planu. W dodatku, po wygranym pucharze Polski oraz zdemolowaniu Śląska we własnej hali zawodnicy Anwilu tak jakby za bardzo uwierzyli, że są już potęgą nie do pobicia. Szybko i boleśnie sprowadzono ich na ziemię, co jednak może mieć pozytywne skutki dla tej drużyny w starciu z Prokomem.

Typuję na długą i wyczerpującą serię, można się spodziewać dogrywek oraz… wysokich przewag, bowiem obie drużyny wydają się na dość zblazowane i niechętne, by walczyć, kiedy rywal mocno odjeżdża. Wydaje mi się, że brak Atkinsa będzie w tej rywalizacji kluczowy i Anwil to wygra. W 6. lub 7. meczach. Tak więc…

Mój typ: 3-4

TURÓW (2) – ŚLĄSK (3)

To nie będą piękne mecze. Dwa najlepiej broniące zespoły w lidze spotykają się w bitwie o finał. To nie mogą być piękne mecze. Będzie krew, pot i łzy, ale koszykarskich fajerwerków nie ma się co spodziewać.

Nie oznacza to jednak, że mecze będą nudne – mogą być nawet ciekawsze niż te w sąsiedniej parze. Smaczku dodaje fakt, że to derby. No i pojedynek słoweńskich szkoleniowców – młodego Sasy Filipovskiego vs starego wygi Andreja Urlepa. Kto wyjdzie zwycięsko?

Stawiam na Śląsk, nie tylko dlatego, że kibicuję tej drużynie. Mamy szerszy skład, potęgę – jak na naszą ligę – pod koszem (Hamilton, Oduok, Stević, Hyży, Tomczyk), fenomenalnych zadaniowców – Stefańskiego i Fona – oraz genialny mózg tego zespołu na parkiecie, czyli Deana Olivera. Do gry powraca również Kamil Chanas, niezwykle przebojowy, odważnie grający obrońca, który może się okazać prawdziwym czarnym koniem tej drużyny. Zwłaszcza, gdy nie będzie komu trafiać.

Mimo wszystko – ta rywalizacja zapowiada się na szalenie wyrównaną, taką, która skończy się po minimum 6. spotkaniach. O zwycięstwach będą decydować drobne szczegóły, wyniki bliskie remisu oscylować wokół 60-70 punktów. Można się spodziewać kosmicznych emocji, dogrywek, kontrowersji i wielu, wielu niezapomnianych wrażeń. Będzie się działo.

Mój typ: 2:4

Written by yanoo

April 21st, 2007 at 10:27 am

Posted in sportowo

Coś dla oka

without comments

Z braku czasu przerwa w pisaniu. Za to wrzucam znaleziony na English Russia fenomenalny filmik o rosyjskich „spidermanach”. 8 minut szczękozwisu gwarantowane.

Written by yanoo

April 14th, 2007 at 11:59 pm

Posted in that's interesting

Już za chwileczkę, już za momencik…

without comments

No i się doczekaliśmy. Kilka miesięcy walki, a teraz trzy mecze i niektórzy będą mogli zacząć wakacje. Głęboko wierzę, że Śląska ten problem dotyczyć nie będzie… a dotyczył w ostatnich dwóch sezonach. Dwa sezony z rzędu odpadliśmy w ćwierćfinale… Jezu…

Tymczasem, zanim skończymy wielkie odliczanie, pozwolę poddać się modzie na typowanie.

Prokom-Trefl Sopot (1) – Polpharma Starogard (8)

Świerzbi mnie, że Polpharma sprawi pierwszego dnia mega niespodziankę i utrze nosa trenerowi Kijowemu (pozdro kij w mrowisku). Gorąco życzę takiego mini sukcesiku drużynie Jankowskiego, bo grają fajny, radosny basket, gdzie czołowymi postaciami są dwaj Polacy – wspomniany trener Jankowski oraz Iwo Kitzinger. Obaj zresztą w przeszłości związani z wrocławskim Śląskiem. Do tego świetny pod koszem najlepszy świeży import, czyli Patrick Okafor, a na rozegraniu znakomity Harrington (ciekawe, czy już zdrowy?) oraz nieobliczalny Logan. Tę drużynę stać na niespodziankę. Chociaż jedną.

Mój typ: 3-1

BOT-Turów Zgorzelec (2) – Gipsar-Stal Ostrów (7)

Kowalczyk

Stal w dołku, ze zgrzybiałym składem starców (pozdro dziadek Ansley) oraz czarodziejem don Kowalczykiem. Spodziewam się, że Saso Filipovski zmiecie Ostrowian w pył nie zostawiając po rywalach śladu. Osobiście jednak pilniej będę się przyglądał otoczce okołomeczowej oraz wydarzeniom na trybunach, niż na parkiecie. Świeżutka miłość między kibicami Turowa, a Stali będzie wystawiona po raz pierwszy na ciężką próbę, a znając uwielbienie do teorii spiskowych wśród kibiców Stali może być różnie…

Mój typ: 3-0

Asco-Śląsk Wrocław (3) – Polpak Świecie (6)

Najdziwniejsza do typowania para. Śląsk – wiadomo, Urlep. W sumie więcej nie trzeba by mówić, gdyby… no właśnie, gdyby – kontuzje, znaczne obniżenie potencjału po początkowym wybuchu umiejętności (Dymitrovski…), Radek grający jak nie Radek, gubiący się Zendon „nie jestem centrem” Hamilton. Dziwny jakiś ten zespół… a mimo to zajął jednak to 3. miejsce, przegrywając we własnej hali tylko z Prokomem (pozdro Donatas „10 trójek” Slanina) i to minimalnie. Właśnie przewaga hali może mieć tu olbrzymie znaczenie; widać, że rywale boją się Twierdzy Wrocław, ale zarazem zawodnicy Śląska potrafią na wyjeździe wdupić z każdym

Żeby było zabawniej, to Polpak jest jeszcze dziwniejszą i nierówną drużyną. W obronie potrafią grać mistrzowsko i mozolnie budować przewagę, by ją w minutę stracić. W ataku panuje na ogół wesoła amerykanka, gdzie rządzą Howard „rozgrywam, ale nie podaję” Frier, z Jermaine Andersonem, który o rozgrywaniu nie ma zielonego pojęcia. Za to na „dwójce” biega Robert Skibniewski, 100%-owy rozgrywający w starym, europejskim stylu… Dodajmy do tego Nanę, który spokojnie znalazłby miejsce w najlepszych drużynach w naszym kraju oraz potrafiących (czasami) siać grozę pod deską Steve’a Thomasa oraz Hernona Halla. Mieszanka wybuchowa, która nie wiadomo kiedy wybuchnie.

Mój typ: 3-0

Anwil Włocławek (4) – Energa-Czarni Słupsk (5)

Przewaga własnego parkietu raczej załatwia sprawę. Czarni mogliby stawić znaczny opór, gdyby zaczynali serię u siebie, a tak to nie sądzę, by zdołali urwać choć jeden mecz. Z drugiej strony… Igor Griszczuk chyba lubi pojedynki z klubem, z którym wciąż go wszyscy utożsamiają i zawsze coś tam udawało mu się wymyślić. Zobaczymy jak będzie tym razem.

Mój typ: 3-1

Na koniec cytat dnia:

W zeszłym roku graliśmy w play-off ze Śląskiem – we Wrocławiu zwyciężyliśmy dwa razy, a tam jest głośniej i gra się trudniej niż we Włocławku.

Przemysław Frasunkiewicz na sugestię, że Anwil ma przewagę własnej hali. Franek – dziękujemy :)

Przemysław Frasunkiewicz

Written by yanoo

April 10th, 2007 at 1:00 am

Posted in sportowo

Ojapierdolę

without comments

Z okazji zbliżających się play-off polskiej ligi koszykówki życzę fanom polskiego basketu wielkiej radości ze zwycięstw, cierpliwości w przypadku przegranych i miłego oglądania.

I jeszcze a propos poprzedniego wpisu Top10 minionej nocy. Oni się umówili z tymi podaniami?

Written by yanoo

April 9th, 2007 at 10:25 pm

Posted in sportowo